Moja dziwna przypadłość: słabość do drzwi

Na historii filozofii wykładowca kazał nam napisać konspekt o kropce. Rozpisałam się wtedy na cztery strony A4 przedstawiając kropkę z różnych punktów widzenia. Jednak nie moja praca podbiła serce wykładowcy a opis mojego kolegi, który w sposób wręcz doskonały opisał kropkę usytuowaną na ścianie ujmując ją pod wieloma aspektami. Po czym kropka odleciała, bo okazała się muchą. Złudna to była rzeczywistość i słaby wzrok patrzącego. Skoro można pisać o kropce to i sobie pomyślałam, że mogę napisać o drzwiach. A dlaczego by nie? W końcu drzwi pojawiają się na zdjęciach z każdego mojego wyjazdu. Fotografuję je jak oszalała. Nigdy nie przejdę obojętnie obok ciekawych, przyciągających moją uwagę drzwi. Po prostu mam do nich słabość.  

Co może łączyć kropkę z drzwiami? Otóż zamkniecie i otwarcie ( zamkniecie zdania / drzwi i otwarcie nowego zdania / drzwi). 😆 

Zazwyczaj (prócz mojego skromnego przypadku) drzwi dostrzegamy wtedy, gdy stają się one barierą, czyli gdy chcemy po prostu je otworzyć. Często też, przez pryzmat drzwi oceniamy dom ich właściciela. Teraz niech każdy sobie pomyśli, jakie ma drzwi i w jaki sposób ma urządzony dom. Kiedy widzę drzwi z bardzo jasnego drewna przypuszczam, że ich właściciel ma jasne podłogi lub meble. Czy Wasze drzwi korespondują z wnętrzem domu?  

Drzwi były bardzo ważne; świadczyły o domu tak, jak słowa i buty o człowieku. Piotr Schmandt  Pruska zagadka, Gdańsk 2010

Dla naszych przodków drzwi były czymś więcej, niż ochroną domu i elementem dekoracyjnym. Były symboliką. Zawsze sądziłam, że drzwi mają wymiar mistyczny 🙄 , a dotknięcie starożytnych drzwi w jakiś sposób przybliża kontakt ze starożytnym światem i z ludźmi ich dotykającymi. Hm…. brzmi to dziwnie?

Wracając do symboliki…. Na rzymskich rzeźbach cmentarnych wejście do świata zmarłych było przedstawiane za pomocą drzwi z uchylonym jednym skrzydłem, otoczonym postaciami symbolizującymi  zmartwychwstanie. Podobnie w chrześcijaństwie drzwi odgrywają wielkie znaczenie. Przykładem mogą być wrota niebios. Sam Jezus nazywał się bramą: „Ja jestem bramą owiec. […] Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony […] Ja przyszedłem po to, aby (owce) miały życie i miały je w obfitości”.

Notabene jedną z najciekawszych bram jakie spotkałam to brama w  Ardspach w czeskim Skalnym Mieście:

W Egipcie wymalowane wewnątrz egipskiego grobowca drzwi pozwalały wchodzić i wychodzić duszy zmarłego. W naszej kulturze istnieją różnego rodzaju „rytuały przejścia” np. po ślubie Pan Młody przenosi na rękach przez próg Pannę Młodą. Zapewne mama, czy babcia powtarzała Wam, że nie można witać się przez próg. Mi mama ciągle o tym przypomina. A w niektórych domach przy drzwiach znajduje się nawet naczynie ze święconą wodą i przed pierwszym porannym wyjściem należy zrobić znak krzyża.

Drzwi otwierają i zamykają przestrzeń, dają nam przede wszystkim komfort intymności. Poza tym chronią nas i nasz dobytek. Otwarte drzwi zachęcają do ich przekroczenia, zamknięte wyznaczają granicę, zakaz, ale i też wskazują na pewną tajemnicę. Przykładem bramy jako symbolu tajemnicy jest obłąkany Neron, który opowiada Petroniuszowi o zabójstwie dokonanym na jego rozkaz na matce i żonie:

– Czy wiesz, że ja głównie dlatego skazałem na śmierć matkę i żonę? U bram nieznanego świata chciałem złożyć największą ofiarę, jaką człowiek mógł złożyć. Mniemałem, że się potem coś stanie i że jakieś drzwi się otworzą, za którymi dojrzę coś nieznanego. Niechby to było cudniejsze lub straszliwsze nad ludzkie pojęcie, byle było niezwyczajne i wielkie… Ale tej ofiary nie było dość. Dla otwarcia empirejskich drzwi potrzeba widocznie większej – i niech się tak stanie, jak chcą wyroki”.

Otwarte drzwi mogą łączyć, zamknięte izolować. W pewnych regionach Szkocji, Niemiec, czy Indii, kiedy w domu rodziło się dziecko, otwierano wszystkie drzwi by ułatwić narodziny. Zatem drzwi oznaczają wyjście na świat, narodziny, poród. Natomiast w niektórych rejonach Anglii otwierano wszystkie drzwi, by dusza umierającego mogła łatwiej opuścić ciało. Drzwi są podobnie jak brama symbolem przejścia między dwoma światami: między światłem a ciemnością, życiem a śmiercią, między sacrum a profanum.

Syberyjscy myśliwi, którzy chcieli wnieść do domu ciało upolowanego zwierzęcia, nie korzystali z drzwi, lecz wrzucali je przez okno lub przez specjalnie wybitą w ścianie dziurę. Powód? Nie chcieli  naruszyć zamkniętej, czystej przestrzeni. Ja podobnie robiłam z choinką, wyrzucając ją po świętach przez okno. Tyle, że powód miałam nieco inny,  czysto – praktyczny – szybkie pozbycie się choinki, bez sprzątania „po drodze” igieł 😛 

W wielu kulturach drzwi również musiały być chronione, podobnie jak same chroniły domy i ich właścicieli. Drzwi i wrota świątyń, pałaców, czy też domów chronione były przez różnego rodzaju strażników. To podkreślało jak ważne są drzwi. W krajach buddyjskich drzwi były prawdziwym dziełem sztuki, często zdobienia drewnianych drzwi świątyń przedstawiały legendarne zdarzenia z życia Gautamy Sidharty, czyli Buddy, a jednocześnie dawały obraz codziennego życia na Wschodzie. Moją pracę magisterską pisałam właśnie z buddyzmu, gdyż zawsze fascynował mnie ten nonteistyczny system filozoficzny.

W kulturach Wschodu drzwi są najważniejszą częścią domu. Przykładem może być tak praktykowana zasada feng shui, według której muszą być spełnione pewne warunki, aby drzwi wejściowe i każde inne drzwi znajdujące się w domu mogły zostać uznane za właściwe. Ochrona drzwi przed różnego rodzaju negatywnymi oddziaływaniami jest podstawową sprawą w kulturze chińskiej.

Drzwi w różnych kulturach  oznaczano z kilku powodów. Np. w noc paschy Izraela zabijano baranka i jego krwią naznaczano drzwi domów, aby Anioł Niszczyciel mógł ominąć je i nie zniszczyć pierworodnych dzieci, tak jak to działo się z dziećmi egipskimi. Krew baranka sprawiała, że śmierć omijała dzieci Izraela.

A wiecie czym jest mezuza?

Były one umieszczane na zewnętrznej prawej framudze drzwi. W judaizmie miały one wartość symboliczną, historyczną i religijną. „Mezuza jest to mały, podłużny pojemnik, wykonany najczęściej z metalu lub drewna, zawierający zwinięty w rulonik pergamin (klaf), na którym zapisane są ręcznie dwa fragmenty z Tory – obydwa z Księgi Powtórzonego Prawa (6:4-9 i 11: 13-21).”  Jeżeli nowymi mieszkańcami mieli być Żydzi, mezuzy musiały zostać, a jeśli natomiast nie byliby nimi  Żydzi – trzeba było je zdjąć, gdyż mogłyby przez przypadek zostać zniszczone.  Istnieje od tej zasady wyjątek, gdyż zdaniem rabina: Mosze Isserles (Remu), żyjącego w XVI wieku, jeżeli usunięcie mezuz odebrane byłoby przez nowych lokatorów jako wyraz braku zaufania do nich, należy je zostawić, aby nie obrazić nie-Żydów i mieć z nimi dobre stosunki.

W Stanach Zjednoczonych powstała nawet „polityka otwartych drzwi”, zasada sformułowana w notach skierowanych do mocarstw walczących o podział stref wpływów w Chinach. Powstała, aby poszczególne mocarstwa nie naruszały w swoich strefach wpływów interesów innych państw, aby wprowadzić  jednolite stawki celne i nieprowadzić dyskryminacji handlowej wobec innych mocarstw. To kolejny symbol otwartości, równości i niedyskryminacji.

Tak wiele symboli, tak wiele ciekawych historii, tak wiele znaczeń…… niby zwyczajne, a jednak niezwyczajne drzwi. Można by o nich pisać i pisać…… Bo wszystko, co nas inspiruje, co nas zachwyca, interesuje zasługuje na opis. A zatem DRZWI zasłużenie znalazły się łamach bloga…..

Są rzeczy znane i nieznane, a pomiędzy nimi drzwi. William Blake

Aneta

Please follow and like us:
0

1 Comment

  • Kobiecomania 2 sierpnia 2017 at 11:38

    Niektóre drzwi mają coś w sobie 😉 I fajne zdjęcia można przy nich porobić 😉

    Reply

Leave a Comment