Między nami

Kiedy kilka miesięcy temu wpadłam na pomysł wspólnego założenia bloga nie przypuszczałam, że będzie to jeden z najlepszych pomysłów na jaki wpadłam. Serce podpowiadało mi Tak, ale w umyśle przez chwilę zakiełkowała wątpliwość.  Czy się uda? To co powstrzymuje ludzi od działania to nie brak i jakość ich pomysłów, ale brak wiary w swoje możliwości. Wątpliwość szybko uleciała i pękła jak bańka mydlana. – Damy radę – pomyślałam – a nawet jeśli nie, to co. Pomyślcie jak wiele tracimy bojąc się zrobić krok do przodu z obawy przed nieznanym. I w maju blog ruszył, w zasadzie można by rzec pełną parą. Domena, hosting, szablon…. i bęc…… tytuł. Dlaczego największą trudność sprawia ludziom tytuł? Musiał być zgodny z wizerunkiem bloga i treścią w nim zawartą. Ale skoro piszemy niemalże o wszystkim, to jak zatytułować WSZYSTKO? W końcu i tytuł zmaterializował się na stronie głównej w postaci zapisu A Cup of Lifestyle.  Z miesiąca na miesiąc nasz blog rozkwitał, a ja coraz bardziej otwierałam oczy ze zdumienia, że się udało. Między praniem a zajęciami z dziećmi, między krzątaniem się w kuchni a bieganiem, między pracą zawodową a rozrywką, między  zakupami a makup-em powstały wpisy, jeden za drugim. Ulotne myśli zostały zmaterializowane, uczesane i wypuszczone w otchłań Internetu. I oto dzisiaj spotykamy się w restauracji między nami w Zielonej Górze, podsumowując 8 miesięcy funkcjonowania bloga. I jestem dumna. Dumna z tego, że udało mi się „zmontować” tak świetną ekipę, połączyć tak wspaniałe osobowości, stworzyć coś co daje nam satysfakcję i wspólną zabawę.

Normalnie geniusz jestem 😆 . Ot co. Cha cha cha cha……. Aneta

Wiesz, że śmiech jest najlepszym sposobem na spalanie kalorii. Wierzę w całowanie, dużo całowania. Wierzę w bycie silnym, gdy wszystko wydaje się być nie tak. Wierzę, że szczęśliwe dziewczyny to najpiękniejsze dziewczyny. Wierzę, że jutro jest kolejny dzień i wierzę w cuda.

Audrey Hepburn.

I w końcu spotkałyśmy się wszystkie razem. Postanowiłyśmy zebrać się, aby uczcić ten odchodzący stary rok, który był przecież dobry, ponieważ w maju ruszył nasz blog. Spotkanie było bardzo fajne, było miło i sympatycznie. Każda ma inne zainteresowania. Z przyjemnością słuchałam o pasjach każdej z dziewczyn. Tak ciekawie opowiadały o nich, że mogłabym ich słuchać bez końca. I to jest właśnie ciekawe, że mimo odmiennych pasji potrafimy doskonale siebie słuchać nawzajem, a do tego podziwiać…. a także wspierać. Uważam, że to spotkanie choć tak spontaniczne, to jednak bardzo udane. Życzyłbym sobie i Wam dziewczyny, aby w tym Nowym Roku takich spotkań było jak najwięcej, ponieważ są niezapomniane i zawsze coś nowego oraz pouczającego wnoszą w nasze życie. Marzena

„Śmiech kobiety, zapach dziecka, przyrządzanie kawy – oto różne smaki i zapachy miłości.”

Anthony Capella, Ulotny urok kawy

Zaproszeniom na kawę i pogaduchom rzadko odmawiam. Jest kilka rzeczy na tym świecie, które dają poczucie wspólnoty i solidarności i jednym z nich jest właśnie babskie gadanie. Czasy darcia pierza, wspólnego przędzenia, szycia kołder lub innych domowych zajęć grupowych dawno minęły. Coraz mniej pojawia się okazji do bycia z drugim człowiekiem tak po ludzku, nie służbowo, nie oficjalnie, tylko towarzysko. Ciągle gdzieś gonimy i gubimy w tym pędzie przyjemności, siebie i znajomych. Zapominamy jak dobrze jest usiąść z drugim człowiekiem bez okazji, bez alkoholu, bez stołu konferencyjnego, bez pośpiechu. Usiąść i porozmawiać, utkać ze słów lekkich jak babie lato historie. Pouśmiechać się do siebie, posłuchać, być.

Nasze spotkanie w ostatnich godzinach starego roku właśnie takie było. Niczego nie załatwiałyśmy, niczego nie wyjaśniałyśmy, nigdzie się nie spieszyłyśmy. Zrobiłyśmy zdjęcia, wypiłyśmy kawę i opowiedziałyśmy sobie kilka historyjek. Czasami wystarczy godzina w miłym towarzystwie i świat zaczyna wyglądać jak torebka cukierków.

Odwiedzajmy siebie, rozmawiajmy, poświęcajmy sobie chwile.

Nie mówmy: nie mam czasu, siły ochoty. Bo człowiek bez drugiego człowieka nie może długo być szczęśliwy. A jak nie jest szczęśliwy to nie ma: czasu, siły i ochoty.

Dziękuje Anecie, Małgosi, Marzence i Lidce.

Justyna

 

Zdjęcia: Lidia Wierzbicka

Lidia. Fotograf.

Zdjęcia wykonane w Restauracji

między nami

Zielona Góra, al. Niepodległości 11

Trzymajcie się ciepło . Szczęśliwego Nowego Roku!

Please follow and like us:
0

2 komentarze

  • Stały czytelnik 4 stycznia 2018 at 07:35

    Szczęśliwego Roku Wam również dziewczyny. Piękne zdjęcia i piekne słowa

    Reply
  • Dagmara 6 stycznia 2018 at 16:41

    Piękne zdjęcia i bardzo ciekawy blog. Z przyjemnością siadam i Was czytam.

    Reply

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial