Daktylowe słodkości

Można je zrobić w formie batonów, ale u mnie sprawdzają się przede wszystkim w formie kuleczek daktylowych. Plusem jest to, że nie trzeba ich piec, choć i taką wersję „do piekarnika” również wrzucę na bloga. Są słodkie, choć nie dodaję cukru, są pyszne i sycące. Zabieram je do pracy i jem na drugie śniadanie. Kuleczkowy talerzyk można również położyć na stół, gdy przyjdą goście, zwłaszcza Ci, którzy nie jedzą „niezdrowych słodyczy” i dbają o linie w nadziei na piękną sylwetkę na wiosnę 😆 . Można je również „podrzucać” dzieciom, zamiast innych słodkości, choć moje dzieci je jedzą bez dodatków płatków owsianych i suszonych owoców.

No dobra…daję przepis:

250 g daktyli

(mogą być świeże – wtedy wyciągamy z nich pestki i blendujemy; mogą być suszone – wtedy zalewamy je gorącą wodą na 10 minut, odsączamy wodę  i daktyle blendujemy) 

2 łyżki kakao

2 łyżki masła orzechowego (ja dodałam masło 100% orzeszków arachidowych)

Można dodać jeszcze 1 łyżkę syropu z agawy (będą jeszcze słodsze)

Zmiksować daktyle, masło orzechowe i kakao. Do masy można dodać:

3 łyżki musli (płatki owsiane, suszone owoce) i wymieszać całość.

Masę przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównać. Pokroić na prostokąty lub zrobić kuleczki – ja preferuje kuleczki.  Wstawić do zamrażalki na 1 godzinę i następnie do lodówki na min. 2 godziny a najlepiej na całą noc. 

I gotowe. 

Smacznego. Aneta.

 

 

Please follow and like us:
0

1 Comment

  • Maksi 24 marca 2018 at 18:57

    Nigdy nie miałam okazji spróbować daktyli zarówno tych świeżych jak i suszonych. Na prawdę jestem ciekawa ich smaku! Dużo osób je chwali, dodaje do różnych słodkości. Batoniki i kuleczki wyglądają smakowicie, kiedy już spróbuje daktyli i mi zasmakują odszukam tego przepisu i skorzystam. Pozdrawiam 🙂

    Reply

Miło nam będzie przeczytać twój komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi