Jak wydobyć piękno?

Z Anią poznałam się przypadkiem, podczas imprezy urodzinowej. – Cudowna, ciepła osoba, z której bije niesamowity spokój – pomyślałam. Nie zastanawiałam się nad tym, co robi w życiu, czym się zajmuje. Co ciekawe, spotkałam się z nią na kolejnej imprezie i kolejnej, ale nigdy nie rozmawiałam o jej pracy. Wiedziałam tylko, że pięknie śpiewa. I wierzcie mi, głos ma jak anioł. Podczas którejś z imprez, w końcu zgadałam się z nią o jej profesji. Ania prowadzi Studio Stylizacji – Anna Kalinowska – klik (Facebook).Wow! – pomyślałam i od razu zaświtała mi podczas imprezy myśl – „co ona myśli, jak na mnie patrzy?”, „co zepsułam podczas robienia mojego makijażu?”, ‚czy nie za mocny mam makijaż?”….itd. To jest ten moment, gdy np. gotujesz dla kucharza, i zastanawiasz się, czy danie mu smakuje lub gdy zapraszasz do domu osobę, która projektuje wnętrza i patrzy na twój salon krytycznym okiem….hm…. gdy stajesz twarzą twarz z profesjonalistą i stwierdzasz, że na pewno ocenia Cię, ale Ci tego nie powie. Zapytać? Hm…. Stwierdziłam, że impreza nie jest dobrym miejscem na tego typu pytania, wszak ona też musi odpocząć.  Kusiło mnie jednak, aby się do niej umówić na makijaż. Google, fecebook, świetne opinie, cudowne komentarze, same zadowolone  klientki i cudne metamorfozy … 1321 osób lubi to. – Kurczę… ona jest naprawdę dobra w tym co robi – pomyślałam.

I któregoś pięknego dnia dostałam voucher od mojej kuzynki na dwie  indywidualne lekcje makijażu u Ani. I był to starzał w 10. (dzięki  😆 ) Taka lekcja makijażu była mi niezwykle potrzebna. Pomoc w doborze kolorystycznej, pomoc w makijażu oczu, w konturowaniu twarzy…. tyle pytań, tyle wątpliwości….. w podsk0kach pobiegłam do Ani. „Wygooglowałam” miejsce i ruszyłam:

Salon Urody Ewa – klik

ul Nowojędrzychowska 21
Zielona Góra

tel. 607 108 015

Przy sobie miałam kosmetyczkę z moimi kolorowymi kosmetykami, o które Ania przed wizytą prosiła. Chciała sprawdzić, czym się maluję  i w jaki sposób to robię. Na wstępie opisałam jej mój sposób nakładania makijażu. Co mnie niezmiernie ucieszyło to to, że dysponowałam odpowiednim podkładem, trafnie dobranym kolorystycznie do mojej skóry, o którym zresztą już pisałam na blogu -Bobbi Brown Skin Long-Wear-Weightless . Podczas lekcji określiłyśmy „typ mojej twarzy”, a konkretnie jej zarys, skupiłyśmy się nad tym co zatuszować, a co podkreślić, wspólnie dobrałyśmy kosmetyki, kolory i  pędzle, by były odpowiednie dla mnie i pomogły mi uzyskać taki makijaż, jaki chcę. Połowę twarzy malowała Ania, a ja drżącą ręką malowałam drugą połowę twarzy 😆 . Na marginesie wspaomnę, że wiele pracy przede mną i chyba… pójdę spać w makijażu wykonanym przez Anię :roll:a

Robiłam zdjęcia pędzli, kolorowych kosmetyków, o jakie muszę wzbogacić moje zaplecze kosmetyczne. Wchodziłyśmy wspólnie na strony internetowe, aby odnaleźć właściwe produkty. Ania wskazała mi, gdzie zakupić konkretne kosmetyki. Poleciła mi paletę do konturowania, która cudownie sprawdziła się na mojej twarzy – paleta Golden Rose. Aniu – już dzisiaj kupiłam ją!  🙂  Cienie i pędzle  zoeva, puder Kryolan – te zakupy jeszcze przede mną !

 

Jak wydobyć piękno?

Iść do profesjonalistki, która podczas indywidualnej lekcji nauczy Cię tego.  Na takiej lekcji możemy poznać nasz typ urody (bo często go nie znamy 😳 ), poznać kolory jakie do nas pasują i dowiedzieć się na co powinnyśmy zwracać szczególną uwagę wykonując makijaż. Ponadto nauczymy się techniki nakładania makijażu. Lekcje makijażu pozwolą wydobyć z nas to, co w nas piękne, kobiece, zmysłowe i naturalne. Poznamy podstawowe umiejętności do wykonania perfekcyjnego makijażu oraz uzyskamy cenne rady na temat makijażowych trików. Ba… to przydało mi się najbardziej. 😆  Dowiemy się ponadto, dlaczego proponowana technika makijażu jest dla nas najlepsza, ponadto uzyskamy wiedzę jak podkreślić nasz kolor oczu, jak optycznie wysmuklić nos,  jak podkreślić kości policzkowe lub wyszczuplić twarz. 

Myśl, jaka zaświtała mi w głowie po lekcji, gdy zamknęłam drzwi salonu, w pięknym makijażu, to 

Ona jest świetna w tym, co robi, bo to kocha.

Bo ekscytuje się tym, bo na poprawę humoru…robi makijaż. Ja, na poprawę humoru piję wino 😯 . Niesamowicie zdolna kobieta. Profesjonalistka. Potrafi wydobyć głębię koloru, dobrać kolorystykę do osoby, uwidocznić, to co piękne i ukryć niedoskonałości. Iluzjonistka, magik w swoim fachu…. już nie mogę doczekać się kolejnej lekcji – makijażu wieczornego. Najpierw jednak muszę zakupić odpowiednie produkty i poćwiczyć to, czego się nauczyłam. Dziękuję Aniu! I tobie, moja kochana kuzynko, za tak trafiony prezent!

Dziewczyny, nie czekajcie na cudowne oświecenie, nie kupujcie „WSZYSTKICH” kosmetyków, reklamowanych przez producentów, którzy zapewniają, że zdziałają cuda. Wpierw udajcie się do profesjonalistki, poznajcie SIEBIE I nauczcie się wykonywania makijażu. Potem ……SZALEJCIE!!!!

Aneta

Please follow and like us:
0

2 komentarze

  • Ola 9 kwietnia 2018 at 14:17

    Taka lekcja makijażu tez by mi się przydała. Fajny wpis

    Reply
  • Sylwia 9 kwietnia 2018 at 14:18

    Ale z Ciebie ładna kobieta. Piękny makijaż, naturalny i fajnie podkreśla policzki

    Reply

Miło nam będzie przeczytać twój komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi