Jak zostać czarownicą?

Współczesną czarownice nie pali się na stosie, nie wytyka palcami, nie prześladuje się za wywołanie burz gradowych, czy za sprowadzenie suszy, ulewy,  nie jest kojarzona z siłami nieczystymi tylko dlatego, że zna się na ziołach i umie przygotować różne ciekawe receptury. Współczesna czarownica to osoba myśląca logicznie, wykorzystująca dary natury, czerpiąca wiedzę z wielu książek, ambitna, wierząca w swoją intuicję, z wielką wyobraźnią, celebrująca życie, zdrowie, równowagę z naturą i piękno. Ma ładną kuchnię, sowicie wyposażoną,  czasem świece, kadzidełka, kryształy. Nie ma szpiczastej czapki ani zakrzywionego nosa, nie macha różdżką, nie wpatruje się w szklaną kulę i nie rzuca złych uroków. Jest zadbana, schludnie ubrana, z ciekawymi przepisami w głowie, które gdy je wyczaruje w swojej kuchni mogą zdziałać cuda. Wystarczy dobra receptura, naturalne składniki, chęci i masa pomysłów lub inspiracja pomysłami innych. Bo kto powiedział, że współczesna czarownica nie może korzystać z poradników innych czarownic? Wszak o to właśnie chodzi, aby przekazywać sobie wiedzę z pokolenia na pokolenie. Jest coś co łączy dawne czarownice z tymi współczesnymi. Co?  Zawsze były i są to silne, niezależne, samodzielne kobiety.

Przy zapalonych świecach, z lampką napoju rozgrzewającego serce zasiadłyśmy do poradnika, z rumieńcami na policzkach:

Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą

Czarownica czy też wiedźma oznacza osobę wiedzą i niewątpliwie to wiedza jest jedną z rzeczy najbardziej pożądanych. Choć czarownica niegdyś budziła lęk to w przypadkach koniecznych (np. choroba, poród) ludzie zawsze znajdowali do niej drogę. Chodziło się „do mądrej” kobiety, „do baby” w poszukiwaniu pomocy, czy też porady na nękające problemy, czy to zdrowotne, czy natury miłosnej.  Całe szczęście, że obecnie grono czarownic rośnie i każda może stworzyć swój własny eliksir, według swoich ulubionych składników, a przy tym może być pewna, co do składu swoich eliksirów piękna.  Książka „Mydło i mazidło” jest  podręcznikiem współczesnej czarownicy, która wyczarowuje kosmetyki w zaciszu kuchni, miesza magiczne eliksiry, tworzy ciekawe  receptury, czasem rzuca zaklęcia, ale nie te, które mają na celu zły urok, ale te, które maję sprawić, że staniesz się piękna. Twoja cera stanie się wygładzona, włosy miękkie i lśniące, skóra świeża i rozjaśniona, ciało jędrne i smukłe. To piękne czary! I to doskonały poradnik o kosmetykach naturalnych.

Książkę z zestawem startowym znajdziecie tutaj: „Mydło i mazidło” <- klik

Zainspirowane poradnikiem postanowiłyśmy stworzyć własne receptury. 

 Bomba mangowa

Bomba mangowa ma bombową nazwę, gdyż jak bomba maseczka ma spektakularny efekt. Mango bogate jest w witaminy (A, D, E, K, C, z grupy B) oraz minerały (wapń, żelazo, magnez, potas, sód, cynk, fosfor), zawiera też białko i kwasy tłuszczowe. Idealnie nadaje się jako dodatek do maseczek do włosów oraz twarzy, a ja dodatkowo dodaję je do peelingu.

Peeling do twarzy

Mango musi być utarte (zblendowane) na gładką masę (wygładza, nawilża, wzmacnia naczynka krwionośne)
do mango dodajemy 10 kropel wit. C

wit E – kilka kropel (ja użyłam Witamina E – Miks naturalnych tokoferoli T70)

Wit. E działa antyoksydacyjnie, ochronnie,  przeciw promieniom UV,  sprzyja formowaniu się kolagenu i jest niezbędnym dodatkiem do preparatów przeciwstarzeniowych. Pomaga wygładzić zmarszczki. Tokoferol jest szczególnie cenny w połączeniu z witaminą C.

olej arganowy / kokosowy 1 łyżka – roztopiony
1/2 szklanki cukru trzcinowego

Wszystko razem mieszamy, na końcu dodając cukier trzcinowy. Nakładamy na twarz i masujemy złuszczając naskórek. Potem trzymamy jeszcze 10 minut i zmywamy.

Maseczka do twarzy 

Mango musi być utarte na gładką masę
do mango dodajemy 10 kropel wit. C

wit E – kilka kropel (ja użyłam Witamina E – Miks naturalnych tokoferoli T70)

1/2 jogurtu naturalnego lub śmietany

3 łyżki żelu aloesowego (99% czystego aloesu)

Wszystko razem mieszamy i nakładamy na twarz na 10 minut. Zmyć ciepłą wodą. 

Kawowa rozkosz w peelingu do ciała

kawa mielona  – ja wykorzystuję kawę z ekspresu ciśnieniowego, który mieli z ziaren kawę

10 kropel wit. C

2 łyżki zblendowanego na gładką masę mango

olej kokosowy – 2 łyżki

Hinduski detoksowy strzał w 10
na włosy

2 łyżki oleju neem (czyli oleju z miodli indyjskiej)

olej Neem jest idealny do cery trądzikowej, ponieważ usuwa bakterie i zanieczyszczenia które mogą powodować powstawanie wyprysków. Zawiera wysoki poziom wit. E. Olej z miodli indyjskiej zawiera substancję usuwającą bakterie które powodują powstawanie wyprysków na skórze,  zmniejsza także zaczerwienienie skóry i łagodzi stany zapalne. Pomaga w atopowym zapaleniu skóry i walczy z grzybicą.

2 łyżki oleju kokosowego lub oleju migdałowego

Wmasować w skórę głowy.Można stosować na noc. Następnie trzeba solidnie umyć głowę.

olejowanie twarzy

2 łyżki oleju neem

2 łyżki oleju ze słodkich migdałów

Wymieszać i nałożyć na twarz (ok. 20 minut). Zmyć ciepłą wodą. 

Aneta

 

I jak sami widzicie to nie są żadne diabelskie sztuczki, to umiejętne wykorzystanie darów natury.

Oczywiście, aby uatrakcyjnić przepisy  mogłabym dodać  do maseczek i peelingów: krew nietoperza, skrzydła ważki czy zęby smoka i powiedzieć Wam dodatkowo, że wszystkie czynności należy wykonywać nago, przy pełni księżyca.

Hm… ale Wam tego nie powiem.

Choć bardzo mnie to kusi 😆 

 

 

 

 

Potatoes Witch Project

Po co człowiekowi ziemniak?

Na początek naukowa niespodzianka. Ziemniaki, pyry, kartofle, najczęściej wykorzystywane są w gospodarstwie domowym do… jedzenia (tak to ja Sherlock). Można je kroić, dusić, miażdżyć, smażyć, gotować, piec, ścierać, obierać, siekać a potem ze smakiem zjadać albo – i tu dla niektórych będzie nowinka, stosować jako kosmetyk.

Ziemniaki przywędrowały do Europy z Ameryki Południowej, przywieźli je wraz z innymi dobrami hiszpańscy konkwistadorzy. Do Polski trafiły za sprawą Jana III Sobieskiego. Na początku swojej europejskiej kariery nie cieszyły się wielką popularnością. Zanim ludzie ze starego kontynentu nauczyli się je odpowiednio przyrządzać (kluski, kopytka, placki ziemniaczane, frytki, pierogi ruskie, wódkę, puree itd.:) ziemniaki ze względu na swoje piękne kwiaty wykorzystywane były najczęściej jako ozdoba (sic!). Wierzono, że bulwy ziemniaków wywołują choroby i prowadzić mogą nawet do śmierci. Monarchowie wielkich mocarstw musieli mocno się nagłowić jak nakłonić poddanych do uprawy i jedzenia ziemniaków. Okresy wielkiego głodu były w tamtych czasach rzeczą powszechną, więc potrzeba było naprawdę tęgich głów od promocji aby warzywo zostało pokochane. O tym jak w końcu trafiły na stoły Kowalskich wszelkich narodowości anegdotek jest wiele. Ja najbardziej lubię te wywodzące się z Francji i Rosji. W obu krajach nad plantacjami ziemniaków kazano rozstawiać straże i nie dopuszczać do nich ludu. Nocami straże lekko przerzedzano i mniej skrupulatnie podchodzono do obrony kartoflisk. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Wiadomo co zakazane…
Ziemniaki od tamtej pory żyją szczęśliwie na polach niemal całego świata i są zjadane ze smakiem. Przez wieki ratowały od śmierci głodowej i ludzi i zwierzęta.

Ziemniaki to nie tylko frytki i wódka

Do czego oprócz jedzenia można wykorzystać ziemniaka, kobiety wpadły już dawno temu. W czasach kiedy nie było jeszcze galerii handlowych, ani nawet małych drogerii, a Helena Rubinstein i Max Faktor jeszcze nie przyszli na świat i nie dali nam kolorowych kosmetyków, kobiety radziły sobie z pielęgnacją urody całkiem nieźle. Z dużym powodzeniem wykorzystywały dary natury do poprawiania swoich wdzięków. Jednym z magicznych składników ich mazidełek i eliksirów był nie kto inny, a amerykański ziemniak.
Szybko odkryto, że mąka ziemniaczana nadaje się jako lek kojący i łagodzący wszelkie defekty skórne, egzemy, świądy i podrażnienia. Najbardziej popularny kosmetyk z mąki ziemniaczanej to krochmal (jeżeli sami nie słyszeliście tej nazwy zapytajcie o nią swoje mamy lub babcie, na 80% usłyszycie, że byliście jako niemowlęta kąpani w krochmalu). Przepis na krochmal jest niezwykle prosty:

5-6 łyżek mąki rozpuszczamy w litrze zimnej wody następnie wlewamy rozwór do około 3 l gorącej wody mieszamy i czekamy aż z zawiesiny zrobi się „kisiel”

Gotowy krochmal dodajemy do wanny i mamy kąpiel, po której nasza skóra będzie gładka i delikatna. Taka ablucja złagodzi wszelkie podrażnienia skórne. Po kąpieli, która nie powinna trwać dłużej niż 10-15 minut dokładnie spłuczcie ciało letnią wodą, a później zastosujcie balsam nawilżający. Oczywiście nie kąpcie się każdego dnia w krochmalu, bo co za dużo to niezdrowo. Uwaga też na odpływ w wannie, krochmal może go łatwo zapchać.

Mąkę ziemniaczaną można również wykorzystać jako puder, suchy szampon do włosów i odżywczą maseczkę (przepisy już wkrótce).
Moim kolejnym ulubionym i ekspresowym przepisem na kartoflane poprawianie urody są ziemniaczane plasterki pod oczy, które łagodzą cienie i opuchliznę.

Co potrzebujesz?

Dwóch plasterków ziemniaków. Co masz z nimi zrobić? Wygodnie się położyć, puścić ulubioną muzykę, ziemniaki położyć pod oczy i leżeć tak około 20 minut

Wersja dla bardziej ambitnych,

to starty na tarce ziemniak, umieszczony na gazie i w tej postaci położony pod oczami

Super ambitni,

do startego ziemniaka mogą dodać sok z cytryny, dokładnie wymieszać i rozprowadzić maseczkę na całej twarzy, tym razem omijając okolice oczu.

Taką maseczkę trzymamy na twarzy około pół godziny. Następnie zmywamy letnią wodą. Efekt odmłodzona i rozświetlona twarz.

 

Przepisów na odżywcze maseczki z ziemniaków jest naprawdę dużo, każda ma inne właściwości.

Papki z ziemniaków możemy też stosować na spierzchnięte pięty i łokcie. Ziemniaki to skarbnica witaminy C i witamin z grupy B, zawierają potas, żelazo i magnez.

Są strażnikami naszego zdrowia i urody.

Kochajmy ziemniaki i ni bójmy się z nich czarować.

Justyna.

 

 

I wracając do naszej inspiracji zachęcamy Was do zajrzenia do poradnika
„Mydło i mazidło” <- klik
i wyczarowania według receptur z tej księgi cudownych eliksirów,

które dodadzą Wam urody 

i sprawią, że lustereczko powie przecie, że tyś jest najpiękniejsza w świecie.

Może rzucisz sobie wyzwanie i zostaniesz współczesną czarownicą?

Aneta i Justyna

Please follow and like us:
0

2 komentarze

  • Pati 10 stycznia 2018 at 06:34

    Bardzo fajne przepisy i chyba skuszę się na tą książkę, bo być może dużo fajnych rzeczy w nie odnajdę.

    Reply
  • Ola 7 lutego 2018 at 07:28

    Muszę zacząć robić sama kosmetyki i chyba skuszę się na tą książkę. Mimo wszystko potrzebuje wskazówek. 🙂 Sama chyba bym nie wymyśliła przepisów.

    Reply

Miło nam będzie przeczytać twój komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi