Makijaż permanentny brwi – ombre

W końcu dojrzałam do tej decyzji i muszę stwierdzić, że to jedna z moich lepszych decyzji. Po zrobieniu brwi pomyślałam, że szkoda, że tak późno  zdecydowałam się na ten zabieg, ale jak powiedziała Pani Beata, która wykonywała mi makijaż permanentny: może to właśnie dobrze. Takie decyzje trzeba dobrze przemyśleć, a i techniki teraz są dużo dużo lepsze, niż kiedyś. Fakt. Zanim wybrałam odpowiedni salon, odpowiednią metodę i zebrałam w sobie chęci, trochę czasu minęło. Ale pomyślałam sobie, czy nie byłoby cudownie budzić się z pięknymi brwiami, nic z nimi nie robić, a nadal fajnie wyglądać? Ta myśl była na tyle kusząca, że poddałam się jej i po odpowiednio przeprowadzonym wywiadzie ruszyłam do salonu:

New Look. Studio urody.

tel.68 329 97 89

Zielona Góra, Stefana Żeromskiego 21/2, 65-066

W takich sytuacjach – muszę przyznać – że najlepiej działa poczta pantoflowa i efekt u koleżanki, która wyszła zadowolona z salonu. Do tego Pani Beata jest kosmetologiem i tym bardziej z większą ufnością oddałam się w jej ręce. Najpierw zostałam poinformowana o szczegółach zabiegu, o tym, jak odpowiednio dbać o brwi tuż po zabiegu.  Odpowiednia pielęgnacja po zabiegu, ma bardzo duży wpływ na dalszy efekt.

Makijaż permanentny brwi ombre to przede wszystkim brew jaśniejsza u nasady, a bardziej nasycona przy końcówce. Idealny gradient koloru rozłożony jest od najjaśniejszego u nasady do najciemniejszego na końcach brwi i polega na mocniejszym podkreśleniu dolnej linii łuku brwiowego z równoczesnym roztarciem koloru w górnej linii. Cieniowanie brwi tą techniką znacznie różni się od klasycznej pigmentacji, jest bardziej subtelne i pięknie podkreśla brwi. Brwi  są wycieniowane tak, by do złudzenia przypominały naturalne brwi.

Zabieg takiego makijażu permanentnego brwi ombre zaczyna się od rysunku wstępnego i twojego zatwierdzenia tego kształtu. Po zaakceptowaniu rysunku oraz koloru barwników następuje nałożenie odpowiedniego środka znieczulającego. Kiedy znieczulenie już działa, zaczyna się wprowadzanie pigmentu odpowiednią techniką do skóry za pomocą jednorazowych igieł. Pewno zastanawiacie się czy to boli? Każdy ma inny próg bólu. W moim przypadku czasami bolało jak cholera, łzy lały mi się strumieniami i tylko wyczekiwałam końca zaciskając ręce i zęby. Czasem ból był do zniesienia, a czasem myślałam, że wyskoczę z siebie. Ale leżałam „twardo” i trwałam w tych męczarniach nie ruszając się. Tylko te łzy…..nad tym już nie mogłam zapanować. Potem wstałam i zobaczyłam satysfakcjonujący mnie efekt…. „Pęknie!” – pomyślnym …. i męczarnie wyrzuciłam w niepamięć.

Zaraz po zabiegu brwi są ciemniejsze niż zamierzony efekt, jednak już po około 7 dniach, po wyłuszczeniu się naskórka bledną. Dlatego też konieczna jest druga wizyta, tzw. korekta (która jest już w cenie zabiegu i następuje po około 4 tygodniach).

Co najważniejsze, tuż po zabiegu  makijażu permanentnego o brwi należy szczególnie dbać. Ja stosowałam zamiennie maść Bepanthen i wazelinę smarując brwi patyczkiem do uszu (nie palcami) kilka razy dziennie, gdyż należy zadbać o to, aby te miejsca były cały czas natłuszczone. Przez kilka dni (ja obecnie 12) po zabiegu nie używałam na brwi mydła, żelu ani wody w miejscu wykonywania zabiegu. I absolutnie żadnego makijażu na brwi (ale to chyba jest oczywiste 🙄 ). Przez tydzień nie należy korzystać z basenu,  sauny i solarium oraz nie wystawiać się na słońce. Ja wybrałam na zrobienie makijażu permanentnego właśnie styczeń, aby do wiosny mieć gotowy, piękny efekt. Z drugiej strony na basen chodzę rzadko, do sauny jeszcze rzadziej, a do solarium w ogóle nie chodzę, a w styczniu trudno wystawiać się na słońce 🙂  W ciągu 3–4 dni nie powinno się wykonywać intensywnych ćwiczeń. Choć ja zapomniałam o tej zasadzie i dzień po zrobieniu makijażu ćwiczyłam, ale też nie szalałam z tymi ćwiczeniami, więc ….hm…cóż. Kolejna zasada: nie dotykamy brwi brudnymi rękami, bądź co bądź są to rany. I trzeba uzbroić się w cierpliwość, czekając na efekt końcowy.

Cały zabieg trwał około 2 godzin. Koszt – 500 zł.

Jeszcze smaruję brwi wazeliną, dlatego wydaja się ciemniejsze, ale w rzeczywistości efekt jest o 40 % jaśniejszy niż na zdjęciu pierwszym. Czekam aż do końca się zagoją i pod koniec lutego wybieram się na korektę. O efekcie końcowym dam Wam jeszcze znać.

Na koniec chciałam Wam bardzo polecić salon pani Beaty, gdyż dysponuje ona bardzo dużą wiedzą, a do tego ma talent do odpowiedniego dobrania kształtu brwi do twarzy i perfekcyjnego wykonania makijażu.Oczywiście w ramach oferty w salonie odnajdziecie szereg innych interesujących usług – przesyłam link do strony na:

Facebooku – klik.

Aneta

Please follow and like us:
0

8 komentarzy

  • Angelika 5 lutego 2018 at 16:20

    Super sprawa. Nie ukrywam, że też powoli zaczynam myśleć nad wykonaniem takiego zabiegu. Chyba będę musiała w końcu się odważyć, bo efekty są piorunujące 🙂
    Pozdrawiam ciepło.

    Reply
    • A Cup of Lifestyle 6 lutego 2018 at 09:20

      No jak długo myślałam. Ale nie żałuję. A wręcz przeciwnie. Pozdrawiam ciepło.

      Reply
  • Sophia Q 5 lutego 2018 at 17:03

    Brwi same w sobie są wykonane ładnie ale matko… są definitywnie za mocne do twojej buzi. Efekt ombre został za mało uwydatniony, wyglądają na mocno przerysowane i postarzają. Mimo wszystko kształt ładny i godny podziwu.

    Reply
    • A Cup of Lifestyle 6 lutego 2018 at 09:19

      Są już dożo jaśniejsze. W rzeczywistości nie wyglądają już tak mocno, a dużo delikatniej 40% mniej ciemniej.

      Reply
  • Patrycja 6 lutego 2018 at 09:24

    Pięknie wyglądasz.Po prostu BAJKA.

    Reply
  • Ola 6 lutego 2018 at 09:25

    Też zastanawiam się nad makijażem permanentnym. I jak patrzę na ciebie to tylko utwierdzam sie w przekonaniu że warto. Ślicznie wyglądasz.

    Reply
  • Julia 6 lutego 2018 at 18:49

    Moja ciocia zrobiła sobie permanentne brwi, na początku wyglądały strasznie, a teraz wyglądją już całkiem przyzwoicie 😉 Pozdrawiam!
    https://paznokciefryzurymoda.blogspot.com/

    Reply
  • Daria "Sonmi351" K 7 lutego 2018 at 10:42

    Super. Mnie również przeszło przez myśl by zrobić sobie brwi i mieć spokój na dłuższy czas 😉 ale za bardzo się boję, że trafię na kogoś mniej doświadczonego lub wykonanie okaże się nie takie jak ja tego oczekiwałam. Więc… póki co na razie to tylko pomysł 😉
    https://www.facebook.com/Somni351/

    Reply

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi