Migawki z Gdańska

Jadąc do Gdańska zawsze powracam pamięcią do pięknych chwil, których doświadczyłam właśnie w tym mieście. Piękne miasto, cudowny klimat, nostalgia, powrót pamięcią do szczęśliwych chwil i zgromadzenie kolejnych, równie szczęśliwych – tak mogę określić nasze wyjazdy w tamtą część Polski. Do tego, jeśli chodzi o wyjazdy z dziećmi, zawsze jest to wyjazd edukacyjny. Długie pobrzeże wzdłuż Motławy – Żuraw (muzeum), statek SS Sołdek czy Zielona Brama Głównego Miasta, piękna ulica Mariacka, przy której mieszczą się pracownie bursztynu, Bazylika Mariacka, Dwór Artusa, Ratusz Główny i fontanna Neptuna, park oliwski i ogród zoologiczny oraz wiele innych miejsc, które warto odwiedzić, dają możliwość poznania historii, tradycji, życia codziennego tej części Polski. Ja w ty wpisie opowiem Wam nieco o centrum Hewelianum, które z uwagi na synka, postanowiliśmy odwiedzić podczas tego wyjazdu. Ale o tym za chwilę. Co trzeba jeszcze podkreślić wyjazd nad morze zimą to możliwość nawdychania się jodu, który zapewnia prawidłowe działanie tarczycy, podnosi odporność całego organizmu, a w przypadku dzieci –  jod wypływa pozytywnie na ich rozwój, zarówno fizyczny jak i intelektualny. To właśnie zimą  stężenie jodu w powietrzu jest największe!

W Gdańsku nie ma mowy o nudzie, jest tu wiele ciekawych atrakcji, możliwości, a do tego Gdańsk ma bardzo dobre rozwiązania komunikacyjne, jest przyjazne dla turystów. I tak, jak obiecałam opowiem Wam o Centrum Hewelianum – klik i zachęcam Was do jego odwiedzenia. W Zielonej Górze mamy Centrum Keplera i planetarium, w Warszawie Centrum Kopernika – i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego centrum, a w Gdańsku warte odwiedzenia Centrum Hewelianum. Moje dzieci uwielbiają takie atrakcje, tym chętniej odwiedzamy takie miejsca. W gdańskim centrum zaczęliśmy naszą przygodę od podróży „Dookoła Świata”, gdzie wszystkie kontynenty zmieściły się na dwóch kondygnacjach dawnych Koszar Schronowych. Poznajemy tajemnicę wnętrza ziemi, w tym wulkanów i siły wstrząsów sejsmicznych.

Kierujemy się do Azji, poznając roślinność, barwy i zapachy. Jest tu zestaw do nauki jedzenia pałeczkami 😆 oraz winda przenosząca na różne wysokości i głębokości.

Można też samodzielnie uformować Himalaje. Natomiast w strefie Afryki, poza hologramem jednego z największych diamentów zobaczyć można na przykład zjawisko pustynnej burzy. Z Afryki docieramy do Australii. W tym raju surferów można sprawdzić, jak powstaje fala oraz co jest niezwykle ciekawe poczuć podmuch wiatru o prędkości ponad 120 km/h w specjalnym symulatorze.

Możemy także zobaczyć płonące drzewo.

Przy zejściu na niższą kondygnację naszym oczom ukazuje się wielkie igloo, prawdziwy lód oraz ukryta góra lodowa. W strefie Antarktydy można też podziwiać zorzę polarną.

Następnie trafiamy do Ameryki Południowej, gdzie spotykamy anakondę.

W Ameryce Północnej, przez którą prowadzi znana droga – Route 66 – można odkryć potęgę tornado. Nasza podróż „Dookoła Świata” kończy się w Europie. Odkryjemy tu piękno przyrody naszego kontynentu i możemy usłyszeć wyznanie miłosne w jednym z wielu języków europejskich lub podziwiać swoją twarz na obrazie Leonarda da Vinci.

Centrum Hewelianum proponuje szereg atrakcji dla dzieci. Na przykład przemierzając „Wehikuł Czasu – Pocisk i Człowiek” można odkryć Górę Gradową na nowo, poznać jej burzliwą historię i zastanowić się, jakie tajemnice mogą kryć jej stoki. A „Wehikuł Czasu – Zabawy z Historią” to wystawa znajdująca się w jednym z ciekawszych miejsc na Górze Gradowej – w Baterii Moździerzy. Ceglana architektura i powtarzający się rytm łuków budują klimat tego niezwykłego wnętrza, gdzie można zgłębić między innymi tajniki wojskowości, poznać sposoby liczenia armatnich kul oraz ładowania broni.
Również samodzielnie możemy pobawić się z bronią. Na przykład krok po kroku można przejść szkolenie, wykonując wydawane przez dowódcę komendy i w efekcie wystrzelić z wirtualnego działa, jak to uczynił mój synek 🙂

Najbardziej podobały mu się zajęcia z robotyki, czyli rozmowy z Ping Pongiem, który ma prawie 60 centymetrów wysokości i ciekawe poczucie humoru, do tego potrafi tańczyć i rozpoznaje, co jest na obrazkach oraz  zabawa z psem, który jeszcze nie ma imienia (trwa obecnie konkurs na imię).

No i fajne wrażenia zrobiły zajęcia w Laboratorium Pana Kleksa, które stanowi wyjątkową przestrzeń dedykowaną dzieciom do lat 9. Jest to miejsce twórczej zabawy, zachęca do samodzielnego poznawania świata. Pan Kleks przygotował dla małych detektywów mnóstwo zagadek! Jest to bardzo fajna zabawa.

 Miłego dnia!

 Aneta
Please follow and like us:
0

3 komentarze

  • Misa Durst 20 lutego 2018 at 17:34

    Ostatnim raz w Gdańsku byłam z 5/6 lat temu :O zazwyczaj kiedy przyjezdzalam do 3miasta przyjezdzałam na koncerty więc jakos nie bylo czasu na to aby zwiedzac… a raczej zamiast zwiedzanie mialo sie w glowie imprezy. teraz chętnie bym to naprawila, zwłaszcza, że pewnie od mojego ostatniego pobytu tam się pozmienialo.

    Reply
  • Natalia 22 lutego 2018 at 18:15

    Uwielbiam Gdańsk szkoda tylko, że mam do niego tak daleko.

    Reply

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi