Nakarm swoje ciało

Nakarm swoje ciało

Rynek bombarduje nas taką ilością kosmetyków, że nie trudno popaść w sceptycyzm co do ich jakości i nie trudno stracić głowy oraz pieniędzy. Dlatego nie wiara w słowa ekspedientek zachęcających nas do kupna kosmetyków a opinie osób, które przetestowały kosmetyki i nie mają w tym żadnego interesu zachęca nas do ich kupna. Ja w większości przypadków bazuję właśnie na opiniach innych. A dostając do przetestowania kosmetyki podchodzę do nich z jeszcze większym dystansem i sceptycyzmem. Bacznym okiem „przyglądam się” im i nie zważam na to, czy moja opinia będzie dobra czy zła, ma być szczera. I tyle.

I któregoś dnia otworzyłam paczkę, w której moim oczom ukazało się zielono – białe pudełko z masłem do ciała oraz zapakowane w kartonik masło do ust. Czy oniemiałam na widok tych kosmetyków? Nie. Uznałam, że będą kolejną przygodą i tyle. Odłożyłam je na półkę, z myślą, że za jakiś czas je przetestuję. Jednak sięgnęłam po nie na drugi dzień, po masło do ciała tuż po wieczornej kąpieli, a po masło do ust w drodze do pracy. Wcześniej, nic nie czytałam o firmie, ani o składzie, ani o cenie produktów. Nie sugerowałam się niczym. Żadnymi opiniami. I wiecie co? Po ich użyciu oniemiałam. Wow! – pomyślałam. Co za zapach. Jaki efekt. Skóra gładka, nawilżona, zero efektu suchości.  Na drugi dzień, tuż przed wieczorną kąpielą efekt nadal się utrzymywał. Wtedy to właśnie sięgnęłam po ulotkę i przeczytałam, co właściwie użyłam. Notabene, teraz wiem, że nie będą one jednorazową przygodą, ale staną się stałym elementem mojego dnia wypełniając swój obowiązek pielęgnacyjny.

Skin Food Body Butter (150 ml)

Masło do ciała, które intensywnie pielęgnuje i odżywia bardzo suchą i szorstką skórę. Wyciągi roślinne z fiołka, nagietka lekarskiego i rumianku harmonizują skórę, a masło shea i olej kokosowy intensywnie nawilża skórę.  Masło bardzo dobrze się wchłania, chroni przed wysuszeniem oraz na bardzo długo nawilża. Nie pozostawia tłustej warstwy. Powoduje natychmiastową ulgę i komfort dla skóry. No i ten zapach….eh…. lawenda i pomarańcza. Cudowny.

Cena detaliczna to 73,99 zł, więc z szacunku do swojego portfela zaczęłam nie marnować masełka i nakładać je z rozwagą, aby wystarczyła na długo. A muszę przyznać, Że jest bardzo wydajne.

Skin Food Lip Butter (8ml)

Masło do ust, które sprawi, że wysuszone, spierzchnięte, czy popękane usta natychmiast stają się intensywnie nawilżone. Boski produkt, zresztą jak powyższy. Chroni usta przed wysuszeniem, tworzy barierę ochronną przed czynnikami zewnętrznymi, zarówno suchym jak i zimnym powietrzem. I jest odpowiedni dla osób z nietolerancją glutenu. Sugerowana cena detaliczna to 29,99 zł.

Produkt na tyle mnie zaciekawił, że zajrzałam na stronę  Weledy przeglądając pozostałe produkty oraz poznając filozofię marki. Na stronie firmy czytamy: Celem firmy Weleda jest pielęgnowanie, poprawianie i przywracanie zdrowia ludzi. Rozpoczęliśmy działalność w 1921 roku jako farmaceutyczne laboratorium z własnym ogrodem roślin leczniczych. Dziś Weleda jest światowym, wiodącym producentem holistycznych kosmetyków naturalnych, jak również farmaceutyków przeznaczonych do terapii antropozoficznej. […] Najwyższe standardy jakości i rozważne wykorzystywanie zasobów mają ogromne znaczenie przy produkcji naszych produktów. Około 78% surowców pochodzi z naszych własnych upraw organicznych i biodynamicznych oraz z kontrolowanych zbiorów roślin dziko rosnących. Wszystkie nasze formuły produkowane są na bazie naturalnych substancji. Konsekwentnie unikamy sztucznych konserwantów i barwników. Weleda cieszy się doskonałą reputacją jako firma zapewniająca wysoką jakość, godna zaufania i rozwijająca swoją działalność biznesową w zrównoważony sposób.

Harmonia natury i człowieka

 Produkty w 100% naturalne

Podczas tworzenia formuł i produkcji naszych kosmetyków nigdy nie używamy sztucznych barwików i aromatów, konserwantów ani organizmów modyfikowanych genetycznie. Nie stosujemy także silikonów, parafiny i innych produktów ropopochodnych czy syntetycznych tłuszczów. Kiedy tylko to możliwe używamy surowców pochodzących z certyfikowanych upraw organicznych i biodynamicznych oraz kontrolowanych zbiorów roślinności dziko rosnącej. Testy na zwierzętach są zakazane zarówno na etapie produkcji, jak i rozwoju. Nasze formuły aromatyzujemy wyłącznie naturalnymi olejkami eterycznymi. Produkty marki Weleda wytwarzane są w taki sposób, że konserwanty sztuczne lub „identyczne z naturalnymi” nie są potrzebne.

W ulotce firma (zasłużenie) chwali się, że gama skin food to ulubieniec celebrytów i makijażystów na całym świecie. Ze względu na uniwersalne zalety i łatwą aplikację skin food stał się niezastąpionym produktem pielęgnacyjnym na planach zdjęciowych. Victoria Beckham i Julia Roberts to przykłady znanych osobistości, które korzystają z tej serii. Cóż… czy warto ją poznać? Chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie, zwłaszcza ludziom, którzy pragną żyć w harmonii z naturą i cieszyć się piękną skórą. 

Miłe zaskoczenie – to dwa słowa, które wybijają się na pierwszy plan, kiedy pomyślę o kosmetykach firmy Weleda. Zaskoczenie, które możecie znaleźć pod choinką lub sami sprawić miłe zaskoczenie innym stając się świętymi WELEDA-owskimi mikołajami.

 

Aneta

zBLOGowani.pl

Aneta
Please follow and like us:
20

Dodaj komentarz

  1. Kocham naturalne kosmetyki! Tych nie znam, ale post zdecydowanie dla mnie. Swoją drogą piękne opakowania, przypadły mi go gustu. Książki po okładce się nie ocenia niby, ale jednak ja lubię jak mnie coś wizualnie przyciąga. Po nowym roku będę robić sobie uzupełnienie kosmetyków, więc może się skuszę, jestem ciekawa jak sprawdzą się na mojej skórze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial