NORWEGIAN DREAM -SEN O NORWEGII

Norwegia właściwie to królestwo Norwegii z panującą monarchią konstytucyjną, obejmujące zachodnią i północną część Półwyspu Skandynawskiego, w tym roku zostało wybrane jako kierunek naszej podróży podczas ferii zimowych.

Dokładnie wybraliśmy się do Bergen i była to już nasza trzecia wizyta. Mamy to szczęście mieć przyjaciół, którzy od paru lat mieszkają na norweskiej ziemi i nas zapraszają, a my z tej możliwości z przyjemnością korzystamy.

Loty spontanicznie kupiliśmy przez internet w osławiony przez wszystkich BLACK FRIDAY z 25% rabatem i z dodatkowym bagażem nadawanym. Koszt dla naszej czteroosobowej rodziny wyniósł około 1000 zł. Linie lotnicze Wizzar bardzo często mają atrakcyjne ceny na kierunki Norweskie, kiedyś najtaniej udało nam się kupić po 39 zł w jedną stronę od osoby. Więc jak widać można dolecieć do Skandynawii taniej niż z Zielonej Góry do Warszawy 🙂

Bergen to jedno z najciekawszych norweskich miast, na ulicach, którego można licznie usłyszeć polski język. Praktycznie każdy Norweg porozumiewa się po angielsku, ludzie są pomocni, kulturalni a państwo najbezpieczniejsze w jakim miałam przyjemność być.

Bryggen historia drewnianych domków sięga XI wieku, kiedy Bergen było małą wioską rybacką. Od 1979 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Obecnie widać turystów spacerujących między domkami z trójkątnymi szczytami w kolorach bieli, ochry i czerwieni. Z ciekawością można zapuścić się między kantorami w których dominują sprzedawane antyki, ciuchy i norweskie pamiątki prosto z Chin:) nie brakuje również restauracji, często z muzyką na żywo. Chcąc kupić pamiątkę z Bergen najlepiej to zrobić właśnie w Bryggen, ceny są wszędzie takie same, a wybór zdecydowanie największy. My w tym roku kupiliśmy kubek w barwach norweskiej flagi i magnesy dla przyjaciółek starszej córki.

Przykładowe ceny w Norwegii:

– chleb ok. 25 NOK, bardzo smaczny

– jogurt ok 11 NOK

– widokówka od 7 NOK

_ znaczek pocztowy 15 NOK

– pamiątkowe magnesy od 30 NOK ( można trafić na promocję 4 w cenie 3 szt. )

_ pamiątkowy kubek 120 NOK

– benzyna 14 NOK

Kurs NOK trzeba przyjąć 1 NOK – 0,50 PL ZŁ

Floyen jeden z siedmiu szczytów otaczających Bergen o wysokości 399 m n.p.m. Wybraliśmy się na górę kolejką linowo-terenową zwaną floibanen. Wjazd kosztuje za osobę dorosłą 95 NOK a za dziecko 50 NOK. Bardzo łatwo trafić na stację kolejki w sezonie letnim chociażby po kolejce ludzi do kolejki :). My byliśmy jedynymi klientami do kasy biletowej, ale w wagoniku jeszcze kilku ludzi z nami jechało. Czas jazdy to około 4 minuty na szczyt. Oczywiście jest możliwość pokonania trasy na górę pieszo. Na pewno trzeba być zaopatrzonym w dobre obuwie trekkingowe i mieć średnią kondycję, my z tego dwojga mieliśmy tylko buty:) no i dwójkę dzieci bez dobrych butów :).

Na szczycie góry znajduje się taras widokowy, kawiarenka, sklep z pamiątkami i plac zabaw. Pora roku nie sprzyjała zabawą na placu, ograniczyliśmy się do kilkunastu fotek z panoramą miasta. Niezapomniany widok!

Nasz widok w Norwegii to nie tylko spacery po Bergen i biesiadowanie z przyjaciółmi. Każdy nasz pobyt staramy się tak zorganizować, aby zobaczyć coś nowego w niedalekiej okolicy.

Tym razem postanowiliśmy wybrać się na punkt widokowy STEGASTEIN. Pojechaliśmy samochodem ok. 160 km od Bergen przez drogę położoną wśród pokrytych śniegiem gór i wodospadów spływających kaskadami w dół. Podróż trwała ok 3 godz w jedną stronę. Podjazd na szczyt był bardzo stromy i dla kogoś z chorobą lokomocyjną raczej niewskazany.

Punkt widokowy Stegastein to atrakcja sama w sobie. Z 30 metrowej platformy wysuniętej ze zbocza rozpościera się cudowny widok na panoramę Aurlandsfjordu. Doznania widokowe są nie do opisania, mam nadzieję, że chociaż zdjęcia troszkę to oddadzą bo mi osobiście dech zaparło z wrażenia. Fantastycznie byłoby tam wrócić, może w przyszłości zaplanujemy wycieczkę kolejką Flamsbana okrzykniętą przez wydawnictwo Lonely Planet najbardziej niesamowitą podróżą pociągiem na świecie.

Nie ukrywam, że przystępne ceny lotów i połączenie odwiedzin przyjaciół z możliwością spędzenia ferii zimowych w prawdziwej zimowej scenerii to był strzał w dziesiątkę.

Tygodniowy pobyt szybko minął, ale dobrze jest nie nadwyrężać gościnności i zostawić sobie pomysły na kolejne wspólne wypady, tak aby nie budzić się z tego norweskiego snu.

Małgorzata

Please follow and like us:
0

6 komentarzy

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi