Podobno seks i jedzenie to doskonałe połączenie

😆 Trudno się z tym nie zgodzić. Zdrowe jedzenie podkręcą nasze libido i sprawia, że czujemy się bardziej seksowne. I teraz każdy z nas przypomina sobie zeszły dzień, weekend, tydzień, rok, kiedy to towarzyszyło naszemu ciału uczucie ciężkości, przepełnienia od nadmiaru cukru, smażonych potraw,  fasfoodowego jedzenia i nadmiaru alkoholu. Tak moje drogie, potem następuje niechęć do własnego ciała i seksu. I tak jak – jedyne co w życiu jest pewne to śmierć i podatki –  tak seks i jedzenie to dwa niezbędne elementy w naszym życiu. Pierwszy zaspokaja czynności życiowe, drugi służy prokreacji i przedłużaniu gatunku ludzkiego. Ot co.  Jedzenie jest pierwszą i najważniejszą czynnością w naszym życiu, której uczymy się już w łonie matki. Tuż po narodzinach naturalnym zachowaniem dziecka jest odruch ssania, a czas jedzenia staje się czasem największej przyjemności, bo wywołuje rosnące poczucie sytości. Nie zapomnę miny moich dzieci po skosztowaniu mleka i ciszy w domu – wszechobecnej, …. śpiącego niemowlęcia otulonego kołderką z lekko podniesionymi kącikami ust.

Jedzenie to przyjemność. Seks to też przyjemność, bo przecież to nie tylko biologiczna powinność.

Jedzenie i seks to najważniejsze części składowe życia,

stanowiące klucz do naszych pragnień. Ang Lee

Jedzenie i seks idą w parze – nie bez powodu ludzie na pierwsze randki wybierają restauracje. Dlaczego? Bo karmimy tych na których nam zależy (słowo zależy ma w tym kontekście różne znaczenie 😆 ). Kolejna rzecz: afrodyzjaki – spożywanie ich pobudza nas erotycznie, czyli pobudza produkcję hormonów płciowych, zarówno męskich, jak i żeńskich. Są to: cynamon, pomidory, seler, ogórek, arbuz, truskawka,  banan, czekolada, miód. Warzywa i owoce zawierają spore ilości witaminy A, dzięki której narządy wewnętrzne zostają lepiej ukrwione. Proste? Proste. Wszak natura jest bardzo prosta.

Spacerując w niedzielne popołudnie zastanawiałam się nad tym wpisem. A natchnęło mnie do tego pewne spotkanie. Otóż w sobotę w Przestrzeni 4 a w Zielonej Górze wspólnie z Marzenką wysłuchałyśmy wykładu poświęconemu zdrowemu poranku, który przeprowadziła Joanna Żaguń – trener żywienia a następnie przeszłyśmy na zajęcia pod piękna nazwą: Jestem seksualna. Seks i jego odsłony, prowadzone przez Dorotę Hennig (seksuolog). Co prawda, zajęcia nie były ze sobą  ściśle połączone tematycznie, nie było mowy np. o afrodyzjakach,  ale skupiłyśmy się nad tym co zdrowe i co dobre dla naszego organizmu. Bo właśnie dbanie o własne zdrowie, o dobre samopoczucie, sprawianie sobie przyjemności czyni nas szczęśliwym, świadomym własnego piękna i utwierdza w nas poczucie wartości. Od dobrej kondycji kobiety, od tego jak się odżywia, czy dba o swoją sprawność fizyczną zależy jej samopoczucie, udane życie seksualne, codzienny komfort.

I właśnie wśród drzew, ptaków, promieni słońca w głowie ułożyłam kilka słów, które przelałam w tym wpisie, karmiąc Was odrobiną motywacji.

Zdrowy poranek. Od poranku wszystko się zaczyna. A to jak go zaczniemy jest niezwykle istotne, jak również to co robimy tuż przed snem (ale o tym może następnym razem). Dzień zaczynamy od ciepłej szklanki wody i solidnego śniadania, które powinno dać nam energię do działania. Samochód nie pojedzie bez paliwa, my również nie „pociągniemy” długo bez jedzenia.  Często brak wody, brak śniadania dekoncentruje, powoduje ból głowy, senność i złe samopoczucie. Wodę przeliczamy 1 lit / 25 kg – i tyle powinniśmy jej wypić w ciągu dnia.

Pamiętajmy, że badania potwierdzają mniejszą sprawność umysłową osób, które rezygnują z porannego posiłku. Poranny posiłek powinien zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze, dlatego musi być urozmaicony. Śniadanie ma dostarczać około 25 – 30% kalorii przewidzianych na wszystkie posiłki w ciągu dnia i ważne, abyśmy zachowali proporcję: 10–14% energii pochodzącej z białka, 30% z tłuszczu i około 60% z węglowodanów.

Kupując produkty czytajmy skład na opakowaniu, gdy np. kupujemy kukurydzę na pierwszym miejscu w składzie nie może być napisane: cukier. Pamiętajmy, że jesteśmy tym co jemy. Składniki produktu na etykiecie są podawane w kolejności malejącej co oznacza, że gdy coś znajduje się na pierwszym miejscu, to właśnie tego jest najwięcej. Niestety, w przypadku produktów żywnościowych w wielu przypadkach jest to cukier, sól albo mąka pszenna. Dlatego tak ważna jest nasza świadomość o tym, co jest dla nas dobre.

O czym jeszcze należy pamiętać, o czym ja nagminnie zapominam, to to, że owoce jemy do godziny 16.00. Dlaczego? Otóż w godzinach wieczornych zjadanie owoców nie sprzyja naszej sylwetce, organizm spowalnia swój metabolizm, a dostarczone przed snem cukry proste (fruktoza) nie zostaną zużyte, tylko zmagazynowane w tkance tłuszczowej.

Podsumujmy: Dlaczego warto jeść śniadanie?

  • śniadanie dostarcza nam energii i wielu składników odżywczych
  • nie odczuwamy znużenia, braku koncentracji i nie mamy problemów z pamięcią
  • pobudza mózg do pracy, organizm do działania,
  • zapobiega podjadaniu w ciągu dnia, a tym samym zapobiega otyłości (jedzmy 5 posiłków dziennie)
  • wzmacnia odporność, poprawia samopoczucie.

Seksualność. Od czego ona zależy?

Wyłącznie od poczucia własnego piękna, od naszej pewności siebie i od tego, czy kochamy siebie.

Kochacie siebie?

Gdy jesteście pewne siebie, kochacie siebie – to jesteście seksualne. Dobrze jest dzielić się swoją seksualnością z kimś, kto staje się dla nas ważny, z kim możemy otwarcie porozmawiać. Rozmowa jest kluczem do wszystkiego, do wrót, które umożliwią nam wejście na drogę, która skierowana jest ku spełnieniu naszych pragnień. Określamy co lubimy i o tym mówimy, bo skąd druga osoba ma się o tym dowiedzieć? Ale co ważne, zanim o tym mówimy musimy poznać samego siebie, akceptować swoje ciało i czuć się z nim bardzo dobrze. Musimy być świadome swoich potrzeb i wiedzieć, co sprawia nam przyjemność, a co nie, odkrywać, a nie ślepo naśladować. Musimy odczuwać łączność ze swoim ciałem, przede wszystkim nie wstydzić się go, a fizyczność traktować jako nieodłączny składnik swojego ja. Musimy wiedzieć, kiedy być asertywnym i umieć odmówić. Przede wszystkim powinniśmy być otwarte na swoje potrzeby i potrzeby partnera, potrafiąc z nim rozmawiać, bez skrępowania.

cały seks jest w mózgu..

Wiliam Styron – Wybór Zofii

Aneta

Please follow and like us:
0

3 komentarze

  • Sady 13 marca 2018 at 17:26

    Już się bałam, że chodzi o to aby jeść podczas seksu. Z gorącymi potrawami lepiej uważać ;p

    Reply
  • Patryk Tarachoń 14 marca 2018 at 16:05

    Tylko się cieplej zrobiło i seks tej młodzieży w głowie. Co za czasy… co za czasy…

    Reply

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi