Skaczę z kilku powodów

Kupując 3 lata temu trampolinę kierowała mną wyłącznie chęć sprawienia radości moim dzieciom. Bo to wspaniała zabawa, a przy okazji zdrowa forma spędzenia wolnego czasu. One skakały a ja wylegiwałam się na huśtawce. Aż któregoś słonecznego dnia pełna nerwów, które trzeba było gdzieś spożytkować stanęłam na podwórkowej trampolinie i zaczęłam skakać. Skakałam i skakałam, aż nerwy uleciały w niebiosa, a ja odetchnęłam z ulgą. – Ale fajnie! – pomyślałam. Zaczęłam skakać dwa razy w tygodniu, ustalając samodzielnie treningi w formie różnych skoków po 50 razy. Z czasem urozmaicałam skoki i zwiększałam czas skakania oraz ilość skoków w jednej serii. W Internecie przeczytałam wiele ciekawych, motywujących mnie do dalszych skoków rzeczy. I jeszcze bardziej zachciało mi się skakać. Pojawił się jednak problem: deszcze, zima, który odbierał mi przyjemność skakania na podwórkowej trampolinie. I mina mi zrzedła…. aż do momentu, gdy w Interencie znalazłam trampolinę fitness do domu. Muszę przyznać, że Pan Google skutecznie pomaga mi wydać pieniądze.

Do wpisu zainspirował mnie ostatni trening, który odbyłam na plaży we Władysławowie. Stanęłam obok 20 – latki i 60 – latki i skakałyśmy w strojach kąpielowych, w pełnym słońcu. Świetnie się bawiłyśmy i przekonałam się do takich wspólnych treningów. Hm…. muszę o nich pomyśleć. 

Dlaczego trampolina?

Przede wszystkim dlatego, że nie nadwyręża kręgosłupa czy stawów w przeciwieństwie do np. treningu biegowego na twardej powierzchni. Podziwiam biegaczy, ale mimo wszystko nie jestem entuzjastką biegania. Bieganie muszę urozmaicać innymi formami aktywności (ostatnio odbyłam kilka lekcji tenisa i zapisałam się na jogę :)) Nie byłabym w stanie biegać codziennie. O to, to nie. Poza tym, skakanie w domu, czy przed domem umożliwia mi dopilnowanie dzieci. Często właśnie jest tak, że mamy małych dzieci mają problem z ich zostawieniem, aby móc po porostu poćwiczyć. Choć….. zaraz, zaraz, ja już nie mam takich małych dzieci 😆  Ale, gdy zaczęłam skakać synek był jeszcze mały, więc ćwiczyłam w dużej mierze w domu. Kolejna sprawa, skacząc na trampolinie w domu możemy oglądać film, słuchać muzyki na kanale muzycznym, czy też odbyć trening z filmikiem zamieszczonym na Internecie. A jest ich trochę. 

Trampolina polecana jest do treningu wytrzymałościowego i aerobiku. Umożliwia dużą częstotliwość kroków w biegu i pozwala na szybkie, dynamiczne ruchy. Oczywiście nie każdy lubi dynamiczną formę aktywności, dlatego też można po prostu skakać w jednym tempie.

Co nam dają skoki na trampolinie?

  • wzmacniają komórki, serce i pobudzają układ immunologiczny
  • aktywizują wszystkie grupy mięśni
  • dotleniają skórę, organizm i podobno spowalniają procesy jej starzenia. Co jest istotne: poprawiają metabolizm!!!Ćwiczenia na trampolinie pozwalają dotlenić nasz organizm, dzięki czemu spalamy więcej kalorii. Tlen pomaga w usuwaniu toksyn, zabija bakterię oraz grzyby będące w naszym organizmie. Ponadto tlen jest niezbędny do przebiegu wielu procesów chemicznych w naszym organizmie. Pamiętacie złota myśl na lekcji przyrody? – dzięki oddychaniu tlen jest dostarczany do naszych komórek, a dwutlenek węgla razem z innymi toksynami usuwany z organizmu.Dzięki ćwiczeniom na trampolinie wzmacniamy i dotleniamy nasze ciało.
  • poprawiają pracę mózgu
  • pozwalają szybko osiągnąć świetną formę fizyczną
  • zmniejszają bóle np. głowy, mi koją nerwy, a do tego uśmierzają bóle kości i stawów
  • zwiększają wytrzymałość. Skoki poprawiają stan kości i przywracają siłę. Dlatego są zalecane również dla osób starszych. I dlatego oprócz kupowania trampoliny swoim dzieciom, kupcie ją swoim rodzicom!!! 

A zatem

Moi Drodzy

skaczmy, 

skaczmy,

skaczmy

i skaczmy!!! 

 

Aneta

Please follow and like us:
0

No Comments

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi