Stuknął nam roczek

Stuknął nam roczek

Co można zrobić w cztery osoby? Zagrać w pokera, zagrać w piłkarzyki, iść do kina, polecieć balonem, posprzątać dom, pojechać jednym autem na wycieczkę i ….. pisać bloga. My z tych opcji wybrałyśmy tą ostatnią. Dlaczego? Bo jest najfajniejsza… no…hm…, latanie balonem jest również świetne, ale pisanie bloga jest chyba mniej ryzykowne. Nie można na przykład natknąć się na latające ptaki czy słup wysokiego czy średniego napięcia. Choć…hm… raz robiąc zdjęcia natknęłam się na ptaka, a raczej to co z niego uleciało. Zaliczyłam to jednak na poczet szczęścia.

Ale do rzeczy. Dzisiaj mija nam roczek pisania naszego bloga, pełnego wpisów motywacyjnych, przepisów kulinarnych, recenzji kosmetycznych, czy recenzji z przeczytanych książek oraz wpisów przedstawiających nasze stylizacje. Rok twórczy, pełen świetnej zabawy.

I jak już pisałam na łamach bloga: Kiedy rok temu wpadłam na pomysł wspólnego założenia bloga nie przypuszczałam, że będzie to jeden z najlepszych pomysłów na jaki wpadłam. Serce podpowiadało mi Tak, ale w umyśle przez chwilę zakiełkowała wątpliwość.  Czy się uda? To co powstrzymuje ludzi od działania to nie brak i jakość ich pomysłów, ale brak wiary w swoje możliwości. Wątpliwość szybko uleciała i pękła jak bańka mydlana. – Damy radę – pomyślałam – a nawet jeśli nie, to co. Pomyślcie jak wiele tracimy bojąc się zrobić krok do przodu z obawy przed nieznanym. I w maju blog ruszył, w zasadzie można by rzec pełną parą. Domena, hosting, szablon…. i bęc…… tytuł. Dlaczego największą trudność sprawia ludziom tytuł? Musiał być zgodny z wizerunkiem bloga i treścią w nim zawartą. Ale skoro piszemy niemalże o wszystkim, to jak zatytułować WSZYSTKO? W końcu i tytuł zmaterializował się na stronie głównej w postaci zapisu A Cup of Lifestyle.  Z miesiąca na miesiąc nasz blog rozkwitał, a ja coraz bardziej otwierałam oczy ze zdumienia, że się udało. Między praniem a zajęciami z dziećmi, między krzątaniem się w kuchni a bieganiem, między pracą zawodową a rozrywką, między  zakupami a makup-em powstały wpisy, jeden za drugim. Ulotne myśli zostały zmaterializowane, uczesane i wypuszczone w otchłań Internetu.

Dzisiaj wszystkie możemy powiedzieć, że udało się. I choć każda z nas ma własne, odmienne pasje, poukładane życie, zapełnione jak puszka coli – wydawać by się mogło, że nie da się już nic tam dolać, a jednak znajdujemy czas na wyskrobanie kilku słów, na przeczytanie i zrecenzowanie książki, na sesje zdjęciowe i wiele innych rzeczy potrzebnych nam do wpisów. To wcale nie jest takie trudne, robiąc wyśmienite danie, zanim go zjem robię zdjęcie temu, co jest na talerzu – wtedy wiem, że już mam zalążek do wpisu. Kupując ubrania myślę – fajna będzie stylizacja!. Jadąc na wakacje robię dodatkowe zdjęcia, które dam na bloga, zapisuje miejsca, które warto polecić….. itd. I tak tworzy się wpis za wpisem. To trzeba lubić… i my to lubimy. Dlatego jesteśmy już z wami rok.

Marzenka powiedziała mi…… Pamiętam jak zbierałam się do zrobienia pierwszego wpisu  🙄 Tak było dokładnie rok temu……….Czas rzeczywiście pędzi jak zwariowany. Dokładnie pamiętam ten pierwszy raz, ten wpis zachęcał do aktywności fizycznej podczas majówki  😆 Byłam pełna obaw, czy jest dobrze napisany, czy się spodoba i czy w ogóle ktoś zechce to czytać? Tak, tak, pamiętam,cóż to były za emocje! Przyłączając się do bloga, poznałam świetne dziewczyny, które są także współtwórcami, ale przede wszystkim dużo nowych i pożytecznych rzeczy dowiedziałam się czytając pisane przez nie „artykuły”. Poza tym wszystkie razem spotykamy się ,rozmawiamy, a czasami rozrabiamy, to jest naprawdę  dobrze spędzony czas 🙂  Wszystkie dziewczyny są wspaniałe! Cieszę się, że jestem wśród Was i mam szansę przelewać moje myśli i emocje na papier oraz dzielić się nimi z czytnikami 😀

Chcemy Wam serdecznie podziękować za to, że z nami jesteście, za ciepłe słowa oraz za komentarze, które wstawiacie pod wpisami. Wasza obecność jest dla nas niezwykle ważna.  

Aneta

 

Aneta

Marzena

Justyna

Gosia

Please follow and like us:
0

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial