W kolorach jesieni

W kolorach jesieni

Polubiłam jesień, choćby za to, że jesienią mam więcej czasu dla siebie, czasu, aby poczytać dobrą książkę czy nadrobić zaległości filmowe. I choć jest to czas dopiero po 20.00 godzinie, to i tak jestem szczęśliwa, że choć tyle go mam. W tym roku lubię ją szczególnie za to, że jest ciepła i słoneczna, że można uśmiechem na ustach pospacerować wśród kolorowych liści. Z czym kojarzy mi się jesień? Z zupą dyniową,  z grzanym winem, naparem imbirowym z miodem i cytryną, z wylegiwaniem się w ciepłej wodzie w wannie. Jesień zawsze traktowałam jako okres przejściowy, między latem a zimą, okres który utożsamiałam z lękiem i złym samopoczuciem, z chandrą i przemijaniem, z deszczem i chlapą,  okres, w którym jest pełno zarazków. Tymczasem jesień może okazać się całkiem sympatycznym miesiącem, kolorowym i ciepłym, pomimo kurczącego się dnia i zaniku światła. Zależy jak na nią spojrzymy. Tajemniczo, nostalgicznie, z radością, z energią. Zależy ile od niej będziemy oczekiwać. I zależy jak ją w pełni wykorzystamy…… szczególnie….na siebie. 

Lubię jesień… Jesień jakby usprawiedliwia depresję, jesienią nie trzeba być młodym, zdrowym, aktywnym jak latem, jesienią można sobie popłakać, jesień to pora ludzi samotnych. Paweł Pollak, „Niepełni”

Ale to co w jesieni przede wszystkim  lubię to jej kolory, żółty, brązowy, zielony, pomarańczowy……. a są to moje kolory – jesieni.

spódnica – sinsay

buty – stradivarius

czapka i golf – H & M

Aneta

Please follow and like us:
0

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial