Winne rowerowanie czyli Cono Sur z mglistej doliny

Wino jest nieostającym dowodem, że Bóg nas kocha i lubi widzieć nas szczęśliwymi.

Benjamin Franklin

 

Historia produkcji wina jest na tyle długa, że nie pamiętają jej nawet najstarsi Eskimosi, ani najstarsza staruszka. 

Nikt nie wie kto i kiedy po raz pierwszy go skosztował.

Czym zakończyła się  pierwsza degustacja?

Czy wino od samego początku smakowało naszym włochatym praszczurom?

O tym wszystkim możemy snuć jedynie domysły i wymyślać opowiastki.

Natomiast pierwsze historyczne dowody na to, że człowiek pijał ten trunek zanim pojawiły się supermarkety sięgają VII tysiąclecia p.n.e. Naukowcy zgadzają się jednak, że historia wina może być zdecydowanie dłuższa, a jego wytwarzanie i picie stało się dla wielu religią, pasją i kulinarnym orgazmem. Wino budowało ekonomię, kulturę, tradycję i religię. Było potrzebne, jak powietrze ale też zgubne jak syreni śpiew.

A czym dla mnie jest wino?

Czy ja w ogóle lubię wino?

Ofkorsik, że Tak 🙂

Najlepiej w letnie wieczory pite z przyjaciółmi na tarasie, w towarzystwie zapachu ziemi, ostatnich promyków słońca, kolorów nieba i spokoju. Uwielbiam też grzane wina w długie zimne wieczory, szczególnie w górskich schroniskach i w jednej małej knajpce w moim mieście (Adaś jesteś najlepszy). 

Lubię czytać o szczepach, stokach, o dojrzewaniu owoców o historii winiarstwa o rodach, które zajmowały się wytwarzaniem win, lubię winnice i ich zapach.

Lubię też samo winobranie i to nie tylko dlatego, że mieszkam w Zielonej Górze, gdzie rządzi Bachus (nawet kilkanaście dni w roku, całkiem serio i oficjalnie). Winobranie, to dla mnie wspomnienie studenckich czasów, gdy za chlebem i nowymi butami jeździłam do Włoch 🙂 Poznałam w tamtych czasach pięknych i mądrych ludzi, nauczyłam się  jak przetrwać cały dzień na słońcu, i jak mówi się kocham Cię po włosku 🙂 Słuchałam pięknych historii o… życiu i świecie. Poznawałam, smakowałam i chłonęłam wszystko co włoskie, łącznie z winem 🙂

Chyba dlatego wino kojarzy mi się ze szlachetnością, radością i lekkością. 

Ale dzisiaj chciałam napisać nie o Włoszech, ale o innym kraju mającym długie i piękne tradycje winiarskie… o Chile.  

Bóg dał rower człowiekowi, aby ten codziennie jeżdżąc nim do pracy, miał wakacje.

Rowerzystka z Winnego Grodu

 

Gdy zobaczyłam etykietę wina Cono Sur, a na nim rower – to wiecie-rozumiecie musiałam je mieć 🙂

Serce tego trunku bije w mieście Chimbarongo, co w lokalnym języku Mapundungun oznacza mglistą dolinę.  Mglistą, a jednak  rodzącą dla mnie jedne z lepszych win ever 🙂

Najlepsze co w życiu nas spotyka to miłość, dobro i prostota, czyli harmonia ciała, duszy i otoczenia. Uwielbiam proste rozwiązania. Wszystko co robię w życiu staram się robić z miłością i z miłości.  Podobnie działają producenci wina Cono Sur, ich wino powstaje z miłości do wina i przyrody. Symbol roweru nie jest tylko ładnym dodatkiem do etykiety, rower to narzędzie pracowników winnicy. To na nim cichutko i spokojnie przemierzają plantację doglądając upraw. Rower jest świadkiem pierwszego kontaktu małej sadzonki z ziemią i towarzyszy roślinie przez całe jej życie. Staje się jej niemym opiekunem. Cichy, spokojny, nikogo nie krzywdzi, nie zanieczyszcza środowiska, nie niszczy i nie pozostawia blizn na ziemi.

 A z drugiej strony jest szybki, zwrotny i dynamiczny. Jest symbolem zarówno nowoczesności, jak i tradycji.

Wiem, że miało być o winie, a nie o rowerze. Ale one naprawdę harmonizują ze sobą.  Producenci dokładają wszelkich starań, aby produkując wino dbać też o środowisko. Dzięki tej miłości i czułości powstaje cudowne ekologiczne wino. Nie przepadam za słowem „ekologiczne”, bo w dzisiejszych czasach jego znaczenie zostało wypaczone. Ale w przypadku tej marki będę go używać, bo nie ma tam przekłamania i  przesadzania.

Jest pierwszą wytwórnią wina, która otrzymała złoty medal w dziedzinie efektywności energetycznej od chilijskiego Ministerstwa Energii. 30 procent energii używanej do nawadniania pochodzi z instalacji fotowoltaicznych. Cono Sur to pierwsza marka winiarska na świecie, która przystąpiła do projektu Carbon Neutral Delivery, której celem jest redukcja gazów cieplarnianych CO2.

Są na świecie ludzie, którzy znają się świetnie na winach, potrafią niemalże kreować modę na szczególne gatunki, są też tacy, którym obojętne, z której półki czy piwnicy piją. Jednych i drugich łączy to co po środku – przyjemność.

Wino, które produkowane jest z miłości do natury i szacunku dla środowiska musiało zwrócić moją uwagę. Co ważniejsze nie zawiodłam się jego smakiem i na pewno będę sięgać po nie regularnie.

Przepis na dobre picie wina:

– pogodne myśli

– spokojne serce

– wolna chwila

Wszystko razem połączyć, ale nie mieszać.

Aby smakowało nadzwyczajnie, potrzeba dodatkowo:

– miłości i dobrego towarzystwa

 

… cudownych doznań przy degustacji

 

Cono Sur

Instagram Cono Sur

Facebook Cono Sur

 

Wino oczyszcza krew, dobra krew sprowadza dobry humor, dobry humor wywołuje poczciwe myśli,
poczciwe myśli powodują zacne uczynki, a zacne uczynki prowadzą człowieka do nieba.
Ergo: dobre wino prowadzi człowieka do nieba.
G. Bidwell
 

Justyna

we wpisie wykorzystano niektóre ze zdjęć  aut. Yulia-Drozdek

Please follow and like us:
0

35 komentarzy

  • Ola 28 maja 2018 at 15:00

    Koniecznie muszę sprawić sobie na weekend butelkę tego wina.

    Reply
  • Wszędzie Czytam 28 maja 2018 at 15:18

    Wino smakuje mi tylko w Plan de la tour. Nie wiem dlaczego, ale ciepło, morze i ten specyficzny nastrój chyba sprzyja winu 😀

    Reply
  • Pola 28 maja 2018 at 16:29

    Ja zdecydowanie musze sie podszkolic z winu, uwielbiam, a az wstyd mi, ze tak malo wiem 🙂

    Reply
  • Małgorzata Hert 28 maja 2018 at 19:29

    Wino uwielbiam, ale mam przymusową abstynencję, gdyż jestem uczulona na wino 🙁

    Reply
  • Olga 28 maja 2018 at 19:45

    Cytata jest genialny! Aż go sobie wydrukuję i powieszę nad biuriwem ;]

    Reply
  • Pati 29 maja 2018 at 05:16

    Fajny wpis. Z przyjemnością ami się go czytało. Wino uwielbiam 🙂

    Reply
  • Martyna 29 maja 2018 at 07:18

    Najbardziej lubię tutaj sesję zdjęciową na zupełnym luzie 😀 Wspaniały look na rower 😀 Chociaż ja akurat częściej bywam w midi https://zoio.pl/odziez-damska/spodnice/spodnice-midi/ np. rozkloszowanej 😀 A wino przy rowerze? No dziewczyny! 😉

    Reply
  • Pomysłowa 29 maja 2018 at 09:38

    A propos poerwszej degustacji wina od rwzu przypomniała mi się historia Noego z Biblii, który już po całej tej akcji z arką zbudował winnicę i degustował swoje wino. Nie wiem, czy była to pierwsza degustacja na świecie i czy w ogóle się odbyła naprawdę, ale jeśli już, to zakończyła się leżeniem i niedoubraniem, bo wino było dość mocne. Taka ciekawostka 🙂

    Reply
    • A Cup of Lifestyle 29 maja 2018 at 10:00

      Ha…. ha… być może była to pierwsza degustacja. Dzięki za ciekawostkę 🙂

      Reply
  • Kasia | wysmakowane.pl 29 maja 2018 at 09:58

    Dla mnie mógłby nie istnieć żaden inny alkohol.

    Reply
  • Marek 29 maja 2018 at 10:02

    Słyszałem o winobraniu u was w Zielonej Górze. Musze się tam kiedyś wybrać. A skoro zachwalacie wino to i po nie sięgnę. 🙂

    Reply
  • Makijazagi 29 maja 2018 at 12:04

    Ja lubie wino od czasu do czasu, ale w małych ilościach 😉 super cytat 😀

    Reply
  • MagdaLena Torbińska 29 maja 2018 at 12:45

    Ależ Ty pięknie piszesz o winie! Sama uwielbiam, zwłaszcza wieczorem z przyjaciółmi w piękna pogodę. Narobiłaś mi chęci wypróbowania tego nowego winka! Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Ann-swear 30 maja 2018 at 06:28

    Ja raczej nie pijam alkoholu, ale jeśli już kuszę się na jakiś trunek to jest to właśnie wino :). Moje ulubione to białe wytrawne :).

    Reply
  • Patryk Tarachoń 1 czerwca 2018 at 12:02

    Sam chętnie wziąłbym udział. Świetna sprawa i sposób spędzania wolnego czasu.

    Reply
  • Roksana 2 czerwca 2018 at 15:20

    Ostatnio zastanawiałam się nad wyborem wina, a wasz wpis brzmi zachęcająco. Od jakiegoś czasu czytam was regularnie i powiem szczerze, że macie świetne wpis. Wiele przemyślanych i ciekawych. Z przyjemnością was się czyta.

    Reply
    • A Cup of Lifestyle 2 czerwca 2018 at 15:21

      dziękujemy za miłe słowa. Wino bardzo smaczne, takze szczerze zachęcamy.

      Reply
  • Roksana 5 czerwca 2018 at 06:31

    Fajny wpis, fajne zdjęcia i zapewne smaczne wino. A w jakich sklepach można je dostać?

    Reply
  • Natalia 5 czerwca 2018 at 13:51

    Wino to coś co jest idealne zwłaszcza schodzone na letne wieczory, ahh rozmarzyłam się, czas iść do sklepu!
    Sliczne zdjęcia i wartosciowy wpis
    Pozdrawiam ciepluttko

    Reply
    • A Cup of Lifestyle 6 czerwca 2018 at 05:48

      Dziękuję. … Tak schłodzone winko w letnie wieczory jest idealne.

      Reply
  • Luiza 5 czerwca 2018 at 14:04

    Niestety nie jestem miłośniczką wina, ale chyba się niedługo skuszę….

    Reply
  • Sylwia z Młoda mama pisze 5 czerwca 2018 at 14:48

    Mnie wino nie smakuje, ale mam kolezanke- milosniczke wina, a rok temu byla we Wloszech, wiec musze zapytac czy zna to wino.

    Reply
  • Nihil Novi 5 czerwca 2018 at 14:49

    Na taki piknik w dobrym towarzystwie i przy pysznymi winku wybrałabym się bardzo chętnie! 🙂

    Reply
  • Holly 8 czerwca 2018 at 07:59

    Tylko nie wsiadaj na rower po winie😊

    Reply
  • Bożena 8 czerwca 2018 at 08:28

    Jeśli przy tym winie przeżywa się takie szalone przygody jak te na zdjęciach to pora się zaopatrzyć 😀

    Reply
  • Ciekawska Magdalena 9 czerwca 2018 at 06:34

    Nigdy nie odmowie lampce wina ☺

    Reply
  • MangoMania 9 czerwca 2018 at 08:46

    Wino to coś boskiego, superowe fotki:)

    Reply

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi