Z tęsknoty za wiosną

Z tęsknoty za wiosną kupiłam sobie dwie pary butów, płaszcz, lekki sweterek, dwie bluzki i nadal niezmiennie tęsknie,eh…. tęsknie też za tym, by je ubrać. Czy to nie dziwne, że tęsknie za czymś co dopiero nadejdzie? Gdy zerkam przez brudne szyby na smutny marcowy obraz przypominają mi się piękne, kolorowe obrazy wiosny, przez które przedzierają się promienie słońca otulając moją twarz. I za tym tęsknie. Przypomina mi się powiew wiatru, który delikatnie muskał moją twarz i nie pozwolił niesfornym kosmykom dojść do ładu, gdy ja przemierzałam ulice miasta na rowerze. Przypomina mi się smak ciepłej kawy z cynamonem pitej na werandzie, czy zapach powietrza, lekki, kwiatowy pobudzający moje zmysły. Yh…. Teraz zazdroszczę wszystkim tym, którzy mogą delektować się ciepłem, promieniami słońca i nie błąkają się wśród szarych marcowych odcieni smutku. 

Nadal jest zimno. Zima też bywa piękna, ale do pewnego stopnia 🙄 i czasu. I choć ubrania to nadal zima, w sercu czuję zbliżającą się wiosnę. Jednak… otulam się ciepłem i wyczekuję…..

Oprócz ciepłego swetra, herbaty z dodatkiem soku z malin, imbiru czy cynamonu, idealne o tej porze roku smakuje grzane wino. Uwielbiam się nim delektować, a przyprawy cudownie rozgrzewają.  Albo mam takie wrażenie, że rozgrzewają przenikając do komórek mojego ciała, jednocześnie rozluźniając mięśnie. Czasem wrażenie jest niezwykle istotne aby stworzyć idealny klimat. Moje ulubione grzane wino:

wino półwytrawne

szczypta imbiru, szczypta cynamonu

3 goździki

pomarańcza

Do garnka wlej wino i podgrzewaj je na wolnym ogniu. Przekrój pomarańczę na połowę i wyciśnij sok do osobnego naczynia. Do wina dodaj szczyptę imbiru, cynamonu oraz goździki i sok z pomarańczy. Podgrzej całość, ale nie możesz dopuścić do zagotowania. Drugą połowę pomarańczy pokrój w księżyce i wrzuć do przelanego do kieliszków wina.

………………bon appetit

Aneta

 

Please follow and like us:
0

No Comments

Leave a Comment

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi